Wylatywałam w podróż służbową, gdy linia lotnicza ogłosiła odwołanie.
Pogoda. Problem z mechaniką. Brak jasnego wyjaśnienia. Zirytowana, ale i ulżona, wzięłam taksówkę do domu, myśląc, że zrobię niespodziankę mężowi, Ethanowi. Ostatnio nie spędzaliśmy razem zbyt wiele czasu. Spokojny wieczór wydawał się idealny.
Otworzyłem drzwi.
Na korytarzu stała kobieta ubrana w mój szlafrok.
Wydawała się zrelaksowana, włosy miała jeszcze wilgotne, trzymała kubek z naszej kuchni. Uśmiechała się uprzejmie, jakbym to ja ją zaczepiał.
„Och” – powiedziała. „Pewnie jesteś agentem nieruchomości, prawda? Mój mąż powiedział, że przyjdziesz i wycenisz nasze mieszkanie”.
Serce mi zamarło, ale twarz pozostała niewzruszona.
„Tak” – usłyszałem swój głos. „To ja”.
Odsunęła się bez podejrzeń. „Doskonale. Jest pod prysznicem. Rozejrzyj się swobodnie”.
Przeczytaj więcej na następnej stronie >>
Leave a Comment