Ta, którą znałeś…

Ta, którą znałeś…

Czasami myślimy, że pewne rozdziały naszego życia są definitywnie zamknięte. Odłożone, schowane, niemal zapomniane. Aż nagle, drobne wydarzenie – przeciek, telefon, wyszeptane imię – wywraca wszystko do góry nogami. Tego dnia myślałam, że po prostu rozwiązuję jakiś codzienny problem. Nie wiedziałam jeszcze, że za chwilę, nieświadomie, znów spotkam tę, której myślałam, że już nigdy nie zobaczę… w inny sposób.

Rutynowa awaria, nieoczekiwany problem

Wszystko zaczęło się od kapryśnej pralki. Przeciek, nic nadzwyczajnego. Zadzwoniłem do fachowca,  Juliena , dyskretnego, uprzejmego i sprawnego młodego człowieka. Naprawił usterkę, odłożył narzędzia, a ja odprowadziłem go do domu z ulgą. Ale w progu zawahał się. Jego policzki poczerwieniały, a wzrok spuścił. Potem podał mi małą, złożoną kartkę papieru.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top