Starszy pan, który zbierał śmieci, był znienawidzony w banku… aż do momentu, gdy po telefonie kierownik zbladł.
Często jestem oceniany na pierwszy rzut oka. Pognieciona koszula, zakurzone buty i wszystko wydaje się już przesądzone. Moja historia zaczyna się w nowoczesnym oddziale banku w Guadalajarze, za nieskazitelnie czystymi…









