Baxter podszedł i położył światło na moich stopach, a kotka mruczała głośniej, niż jej dzieci, które przytuliły się do niej.
To była pierwsza noc, podczas której nie koszmarów.
A rano, gdy słońce wpadało przez okna, a kocięta się poruszały, przez chwilę, gdy tylko było to możliwe. Nie w upiorny, smutny sposób, ale w cichej dobroci, którą po sobie wiesza.
To była pierwsza noc
Spałem bez koszmarów.
Brak powiązanych postów.
zobacz więcej na stronie Reklama
Leave a Comment